Basik

Imię i nazwisko
Basik
Lokalizacja
Waw, PL
WWW

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 19:55

      Kontrolowane spóźnienie na koncert mi nie wyszło. Zaliczam próby obu supportów i chyba jutro w robocie nie dam rady nakurwiać salt wg planu.

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 22:26

      jedno ucho dalo sie namowic na 4 mm, drugie protestuje.

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 22:46

      zapamietac na przyszlosc: kotka swiderka nie zachodzic po cichu od tylu. dziury w palcu bola. #uduskotka

  • Czwartek, 3 maja 2012

    • 09:35

      [^bss] no dopsz, ja jadę na parę innych kapel, M głównie dla RF i teraz się smuci.

    • 09:32

      ależ pech, jedziemy do Breslau na Red Fang, a im się wysypał bus i nie będzie :<

  • Poniedziałek, 30 kwietnia 2012

    • 15:16

      [^lawenda] kompot z rabarbaru. ujrzałam dziś w skansenie rabarbar i mi ślina cieknie.

  • Czwartek, 26 kwietnia 2012

    • 21:26

      bądź człowieku miły dla Kosmata, to przyjdzie, przestraszy koty i zdemoluje spłuczkę.

    • 15:20

      Tymbark obwieścił "zasady są po to, by je łamać"

  • Niedziela, 22 kwietnia 2012

    • 23:04

      [^bss] vifon saved the day. ble, ale przynajmniej juz mi sie rece nie trzesa.

    • 20:53

      ludzie obiecują mnie nakarmić albo pójść ze mną na makarona, a potem nic. a ja zostaję głodna i zła.

  • Czwartek, 19 kwietnia 2012

    • 14:21

      Berlin piekny. i cieply (no moze poza wschodnim wiatrem).

  • Środa, 18 kwietnia 2012

    • 19:48

      piekło i szatani. Siedziałam dziś nad westernami do późna, aby otrzymać wielką plamę. Kierunek dom.

    • 17:41

      [^bss] gdyby nie Berlin. gdzie będę absolutnie-spokojnie-stać-pod-sceną-i-ani-razu-głową-nie-machnę.

    • 17:40

      [^bss] a ten pan naprawdę ma jakiś czujnik na to, że ja idę na obiad. dziś proponował piątkowego Janerkę. prawie bym poszła.

    • 17:37

      [^bss] wiele hałasu o nic. dobrze, że poszłam do kina zamiast się martwić.

  • Wtorek, 17 kwietnia 2012

    • 17:26

      na piękny koniec wspaniałego dnia ułamałam igłę od mikromanipulatora. wrrr.

  • Poniedziałek, 16 kwietnia 2012

    • 18:12

      firma, od ktorej kupilam na allegro sluchawki, zaproponowala mi w promocji dolaczenie do przesylki 9 kilo proszku do prania. dobrego, z Niemiec.

  • Czwartek, 12 kwietnia 2012

    • 08:33

      M sie snilo, ze zmajstrowal mi dziecko, no doprawdy.

  • Środa, 11 kwietnia 2012

    • 09:22

      akurat jak jest wreszcie pogoda na rower, to jestem chora.

  • Wtorek, 10 kwietnia 2012

    • 08:27

      w windzie wczoraj namazane paluchem na lustrze zwyczajowe "hej słoje".

  • Poniedziałek, 9 kwietnia 2012

    • 18:31

      zobojetnienie wywolane choroba nie daje mi sie wsciekac na to, ile ton zarcia zostanie mi spakowane do auta po pobycie u rodzicow.

  • Niedziela, 8 kwietnia 2012

    • 12:24

      proszę do mnie nie mówić, i tak nie odpowiem.

  • Sobota, 7 kwietnia 2012

    • 10:04

      straciłam głos na amen. tak się dla mnie kończy przywoływanie wiosny przez zrzucenie rajstop.

  • Piątek, 6 kwietnia 2012

    • 19:40

      podróże w wielki piątek ssą kule.

  • Czwartek, 5 kwietnia 2012

    • 21:20

      zostawiłam dziś DNA na speedvacu przez ponad godzinę. dobrze byłoby nie zrobić podobnego myku z pizzą.

    • 21:11

      [^lawenda] mogę przywieźć :P

    • 19:08

      kotek świderek wdzięczy się, czego ofiarą padły moje nowe spodnie (okapane śliną) oraz połowa bajzlu z biurka (zrzucona) #uduśkotka

  • Niedziela, 1 kwietnia 2012

    • 18:45

      w pociągu na peronie: "czy to jest interregio do warszawy?" "nie wiemy na pewno, ale wszyscy żyjemy tą nadzieją"

  • Piątek, 30 marca 2012

    • 07:12

      pokarało mnie za spontaniczny wypad do Krk. znów spod sceny uciekłam zalana juchą po łokcie.

  • Czwartek, 29 marca 2012

    • 14:55

      [^lawenda] Ochota doświadczyła również gradu i poziomego deszczu.

  • Wtorek, 27 marca 2012

    • 23:15

      'high fidelity' all over.

    • 14:47

      Brent Hinds zaczepia mnie na stołówce, na seminarium i w izotopach i wypytuje o koncerty. czuję się pod obserwacją.

    • 14:40

      [^lawenda] nie wyrzucaj!

    • 14:39

      [^lawenda] jestem za. Niewolnika wyciągnąć też, coby jakiś dobry film przyniósł?

    • 14:28

      [^lawenda] ach och, ja cicho knuję, czyby nie nakręcić seansu filmowego, a tu widzę lepsze knucie :->

  • Poniedziałek, 26 marca 2012

    • 16:06

      naszło mnie dziś niechciejstwo dotyczące drugiego z rzędu łikendu w Krk. meh meh meh.

  • Niedziela, 25 marca 2012

    • 20:04

      [^lawenda] dzizas, jak drukarka sie tam zmiescila razem z rowerem?

    • 20:02

      [^lawenda] dopsz, bedziemy planowac, jak dotre do domu.

    • 19:58

      [^lawenda] rurzowe bedzie sie gryzlo z czerwonymi begoniami. i kto nam przyniesie 23 kilo donicy? ale i tak mi lajk :>

    • 14:57

      [^lawenda] słoik z kaszą opróżniłam i nie odkupiłam, no.

  • Sobota, 24 marca 2012

  • Piątek, 23 marca 2012

    • 18:21

      [^lawenda] a, to taki programista. to może zostac przy zyciu.

    • 17:15

      [^lawenda] młodych programistów siekać na plasterki i sypać solą. albo napalm bez siekania. życie ci niemiłe?

    • 08:14

      kot grubson lustruje dodatkową miskę z wodą i przygląda mi się podejrzliwie.

  • Czwartek, 22 marca 2012

    • 08:40

      Popularna stoi od Włoch do Jerozolimskich, ale co do przyczyn wielkie wtf. Mam ładny spacer do pracy. Było brać rower już dziś.

  • Środa, 21 marca 2012

    • 13:36

      [^bss] ^lawenda ma rację, działam na baterie słoneczne.

    • 13:35

      nie dość, że od tygodnia budzę się równo o 6, to jeszcze zasuwam jak mały motorek i zamiast siedzieć dziś do 18, skończę całą robotę do 15:30.

  • Wtorek, 20 marca 2012

    • 09:28

      [^bss] a sam koncert boski, chcę więcej, no i chyba kupię sobie szczudła, żeby cokolwiek widzieć.

    • 09:26

      z żalem odkryłam rano, że przy okazji wczorajszego koncertu zgubiłam słuchawki :<

  • Niedziela, 18 marca 2012

    • 21:07

      [^lawenda] o dżizas, ślinotok.

    • 18:14

      z Lbn wyjechały 2 busy, 1 się zepsuł po 20 km. akurat ten, w którym siedzę. masakra.